Blog > Komentarze do wpisu
tumiwisizm

jadę samochodem, deszcz siąpi, radio skrzeczy, a podana dożylnie kofeina próbuje bezskutecznie odpalić zaspany rozrusznik serca...
zatrzymuję się na światłach, w lusterku widzę nadciągający samochód, który wlecze coś po asfalcie. wygląda jak rozpruty stwór, któremu wypadły wnętrzności.
się zmuszam do uśmiechu firmowego nr 6, opuszczam szybę, na moje machanie koleś z rozprutego auta robi to samo.
- coś panu pod samochodem wisi.
- CO?!? nic nie słyszę...!
- COŚ PANU WISI!
- aa, wszystko mi wisi droga pani, całe życie...
czwartek, 28 lipca 2011, jolinda

Komentarze
Gość: JJK, 194.29.130.19*
2011/07/28 10:42:40
Panu widzę też dolega 'dysfunkcja systemu motywacji'...
-
2011/07/28 23:01:02
realizm... :)
-
2011/07/29 08:39:08
uzasadnione zniechęcenie świadomością odległości weekendu w czasie
-
2011/08/03 11:42:19
nie żebym marudziła (choć w sumie mam gorączkę to mi wolno!), ale nie może być tak, że tumiwisizm wisi tak i wisi, i się tutaj starzeje... no halo!
-
2011/08/03 11:46:21
Martu, obawiam się, że jak dzisiaj coś napisze, to będzie to ociekać jadem.
A to miejsce publiczne, chciałam je szanować ;)
-
2011/08/04 13:53:32
Bez jadu? To co to będzie za blog?! Poza tym już jest jutro
-
2011/08/04 14:16:36
Upierrrrrdliwe babska. Macie. Czytajcie. Nie jęczcie :P
-
2012/04/23 19:56:03
Dopiero niedawno odkryłam, że piszesz. Przedtem czytałam Twój blog codziennie zanim zamknęłaś. Cieszę się , że jesteś znowu.
-
2012/04/23 22:29:08
:-)
-
2012/05/12 01:27:59
Tumiwisizm jest ok, ale mamtowdupizm to potęga