Blog > Komentarze do wpisu
przeprowadzka

przeprowadzka, to nowe.
nowe jest fajne.
ale nowe powstaje w bólu, wiadomo.

zanim nowe miejsce stanie się TWOIM miejscem, trzeba wydać pierdyliard złotówek oraz namęczyć się bardziej niż augiasz przy sprzątaniu jednej dość zapuszczonej miejscówki.

już niby poczułam się jak u siebie, nie?
już mam gdzie postawić wszystkie 87 par butów, już mam gdzie hałdę t-shirtów schować, już niemal nie mieszkam na kartonach.
jest dobrze.
ale wtedy postanawiam włączyć pranie.
pikuś.
niestety okazuje się, że nie każda pralka podłączona jest do rury odpływowej.
łazienka płynie.
czas również.

kot NAGLE bardzo musiał skorzystać z kuwety. natentychmiast.
zamiast użyć małego kajaka, postanowił się przeprawić wpław. kilka razy. a następnie roznieść wodę po całym mieszkaniu, bo dlaczego niby miałby tego nie zrobić.

noooo...
zonk. memo to self: pamiętać o przełożeniu do zlewu rury odprowadzającej wodę z pralki PRZED włączeniem prania.

trzeba też pamiętać, że mimo iż się mieszka w takim miejscu, gdzie nikt w okna nie zagląda, warto zachować minimum ostrożności...
dzisiaj rano gdy śniło mi się, że zasypiam po 15 drinku na słonecznej plaży, a masażysta jest baaaardzo przystojny i zaczyna być lekko nieprzyzwoity, otworzyłam oko i okazało się, że to nagłe schowanie się za chmurę słońca, to nic innego tylko cień balona. takiego balona z koszem. z ludźmi.
a ja z gołą (niemal) dupą i zero szmat w oknach. a panowie w koszu o dwa metry od okna. wiszą.
na szczęście zajęci byli podsycaniem płomienia :)

nowe jest trudne.
tak trudne, że kot nie zdołał się utrzymać na gzymsie o szerokości pół metra i się był radośnie spieprzył z 3 piętra w dół...
nie pytajcie jak.
ani czy da się zabezpieczyć.
owszem da się - jak mu wszystkie łapy poprzetrącam i nie będzie mógł chodzić... :(
ale jest jak jest i się spieprzył.
nic mu nie jest, jedyna zmiana to lekki strach przed nagłymi hałasami... balony za oknem mu nie służą - strasznie hałasują gdy są odpompowywane, ale jeśli chodzi o tę nowość, to chyba za chwilę nie będzie kłopotu...

szkoda, że balony odfruną, kaczki i bociany też, nawet babie lato... a syf jednak zostanie.
sobota, 24 września 2011, jolinda

Komentarze
2011/09/24 21:07:09
noż kurde,
witaj z powrotem :)
-
2011/09/24 21:07:45
:)
-
2011/09/24 21:38:51
Jak NOWE stanie się TWOJE, żaden syf nie będzie miał znaczenia. Bo dom to twierdza, nawet jak ktoś próbuje ją zdobyć balonem ;-)
-
2011/09/26 00:11:27
to znaczy że co? zamieniłaś mężczyzna w kota???
-
2011/09/26 07:14:17
Mieszkałam kiedyś na poddaszu.
Otwieram roletę rano, a tu facet dach naprawia :)

-
Gość: ada, fwsm-194-202-140-48.lnd2s.sg.alter.net
2011/09/26 14:54:35
uważaj, żeby nie wlesć do wanny (jesli posiadasz), w której jednocześnie siedzi odpływ z pralki...niebezpieczeństwo wzrasta, jesli wybrałas program gotowania...
-
2011/09/26 22:40:40
Kotu jak nic zostały 4 życia, bo spadając na każdym piętrze jedno mu przeleciało...
-
Gość: ulka297, s181.infocom.pl
2011/09/28 14:59:15
Nie miałam hasła do starego blogusa ,ale czesto o Tobie myslałam ,nawet nie wiesz jak sie ciesze ,ze jestes.nawet nie wiem co mnie tknęło ,zeby Cie znów poszukac.no witaj
-
2011/09/28 15:01:20
Ula, nie było hasła do starego bloga, po prostu go zamknęłam. Nie pisałam "pod kluczem" ;) Fajnie że zajrzałaś :)
-
Gość: ulka297, s181.infocom.pl
2011/09/28 15:11:57
to tym bardziej sie ciesze i oczywiescie teraz wiernie zaglądam :)
-
2011/09/29 14:09:13
Biedny kotek:( dobrze, ze nic mu sie nie stalo.
Nie cierpie sie przeprowadzac, okropnie sie przywiazuje do miejsc, przedmiotow, nawet widokow z okna. Ale..., jesli NOWE ma jakies tam zalety, to po kilku miesiacach juz nie pamietam jakie bylo stare. (dzialam wedlug powiedzonka "do lepszego sie czlowiek szybko przyzwyczaja";).
Wszystkiego dobrego na NOWYM!:)
-
2011/09/29 14:25:37
Dzieki Dulcinea :)
-
2011/10/15 23:27:03
hoho wrocilas. czesto szukalam ;-)

Co do kota (jestem specjalistka od przepraw psiokocich) - na parapeta lepiej nie wypuszczac (okien nie otwierac lub zalozyc moskitiery. sa takie calkiem eleganckie (nie to co u mnie, firanka na rzep :D) wiec moze przejda w Twoim nowym palacu. Gorzej z balkono-taraso-wybiegiem, ja to mam osiatkowany, a Ty to nie wiem. mozesz wybudowac tam zagrode osiatkowana w kacie dla kota. Taki kurnik ;-)

femme-dobra-rada ;D
dobrze Cie czytac znow
-
2011/10/17 09:05:19
Femme, dzięki za rady, dobrze Cię widzieć :)
-
2011/10/17 12:55:02
jesli zas nie chcesz zeby kot probujac wydostac sie przez uchylone okno sie powiesil glowa i udusil (zdarzasie) to kup w ikei takie zabezpieczacze dla dzieci - umozliwiaja uchylenie okna na waski przesmyk, ze nawet kocia glowa sie nie zmiesci a powietrze i owszem ;)